Odrobina tańca na co dzień

taniec zdrowie

Każdy człowiek potrzebuje ruchu, choć nie każdy lubi wskakiwać w trampki i biegać po Polsce, nawet jeśli cała Polska Lubi Teraz Biegać…Nie darzymy też zbytnią sympatią ryzykownych obciążeń na siłowni, a na pływalnię ciężko się jakoś zebrać…Badania nad długo żyjącymi społecznościami pokazały, że tak na prawdę to nie od intensywnych ćwiczeń zależy zdrowie i świetna kondycja stulatków, ale właśnie od codziennego, umiarkowanego ruchu, w tym rytualnego tańca!

Taniec jest pierwotną siłą i atawistyczną potrzebą człowieka

Jest także afirmacją życia, ruchem przywracającym równowagę psychiczną oraz poprawiającym kondycję fizyczną. Jeśli do tego potrafimy całkowicie zatopić się w tańcu i zrelaksować swoje ciało, działa on na nas terapeutyczne, a leczyć potrafi nawet depresje.

Wzmacnia też i uelastycznia mięśnie, kręgosłup i stawy. Łagodzi wszelkie bóle, poprawia krążenie krwi, pracę serca i jelit…Wreszcie przyspiesza spalanie tłuszczu, a tym samym pomaga nam zrzucić zbędne kilogramy! W trakcie tańca w organizmie człowieka wydziela się adrenalina i noradrenalina, dzięki którym czujemy się lepiej i mamy więcej energii. Podwyższa się także poziom endorfin, znanych jako hormony szczęścia.

Dziś wszędzie jest dużo muzyki, każdy butik, sklep, centrum handlowe, restauracja i szkoły, na okrągło lub w przerwach od pracy, puszczają swoje muzyczne kompilacje. W tej zabieganej cywilizacji mnie to nie wystarcza, na co dzień wyraźnie odczuwam brak tańca…

Uwielbiam tańczyć!

Marzy mi się taka wolna i nieodpłatna przestrzeń w Sopocie, gdzieś blisko mola lub trochę wcześniej, gdzie można by sobie potańczyć pod gołym niebem…Trochę wzorem mieszkańców maleńkich włoskich miasteczek i wsi, wirować pod lampionami zwisającymi z drzew 🙂

Jakiś czas temu wprowadziłam do tygodniowego grafika popołudniowe taneczne kwadranse, podczas których włączam ulubione latynoamerykańskie rytmy :)…Ech, swoją drogą, gdzie się podziały sobotnie dancingi naszych rodziców…śledzik, wódeczka i w tany do białego rana 😉

A gdyby tak…zamiast wyciskać na siłowni żelazną sztangę lub zmuszać się do innych forsownych ćwiczeń, na rozgrzewkę przetańczyć Sylwestrową Noc, a dalej w codziennych kwadransach cały rok… 🙂

One thought on “Odrobina tańca na co dzień”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *