Zapewne znasz ten scenariusz: termometr w pokoju wskazuje optymalną temperaturę, inni domownicy chodzą w lekkich ubraniach, a Ty siedzisz pod kocem, drżąc z zimna. Pierwsza myśl to zazwyczaj przeziębienie, anemia lub problemy z tarczycą. Co jednak w sytuacji, gdy komplet badań morfologicznych i hormonalnych wychodzi wzorowo, a uczucie przenikliwego chłodu nie mija? Wówczas warto spojrzeć na problem szerzej – przyczyna może tkwić nie w ciele, lecz w psychice.
Depresja – kiedy metabolizm zwalnia
W przebiegu depresji dochodzi do spowolnienia wielu procesów życiowych. Osoby zmagające się z tą chorobą często skarżą się na brak energii, spowolnienie psychoruchowe i właśnie – stałe uczucie zimna. Jest to związane z zaburzeniami w funkcjonowaniu neuroprzekaźników (głównie serotoniny), które wpływają na ośrodek termoregulacji w mózgu. Chłód może być fizyczną manifestacją wewnętrznej pustki i smutku. Jeśli temu objawowi towarzyszą problemy ze snem, apetytem lub utrata zainteresowań, warto sprawdzić swoje samopoczucie psychiczne. Wstępnym krokiem może być test na depresję, oparty na Skali Depresji Becka. Pozwala on na samodzielną ocenę nasilenia objawów, choć należy pamiętać, że nie zastępuje on diagnozy lekarskiej.
Ciało reaguje na stan umysłu
Zaburzenia termoregulacji to jeden z klasycznych objawów psychosomatycznych. Nasz organizm i psychika to system naczyń połączonych. Długotrwały stres, tłumione emocje czy przewlekłe zmęczenie psychiczne mogą rozregulować pracę autonomicznego układu nerwowego, który odpowiada m.in. za temperaturę ciała. Kiedy „dusza marznie”, często marznie również ciało.
Lęk, który mrozi krew w żyłach
Zupełnie inny mechanizm działa w przypadku zaburzeń lękowych i nerwic. Tutaj kluczową rolę odgrywa reakcja „walcz lub uciekaj”. W stanie silnego napięcia nerwowego organizm produkuje duże ilości adrenaliny. Krew zostaje odprowadzona z kończyn (dłoni, stóp) do najważniejszych organów i mięśni, aby przygotować ciało do potencjalnego wysiłku.

Efekt? Lodowate dłonie i stopy oraz dreszcze, nawet w ciepłym pomieszczeniu. Jeśli często odczuwasz niepokój, napięcie mięśniowe i „zimne poty”, przyczyną może być nerwica. Aby wstępnie zweryfikować swoje przypuszczenia, warto wykonać test na nerwicę, który pomoże określić poziom lęku i objawów somatycznych.
Gdzie szukać profesjonalnego wsparcia?
Jeśli wykluczyłeś przyczyny internistyczne, a uczucie zimna nadal utrudnia Ci funkcjonowanie, warto skonsultować się ze specjalistą od zdrowia psychicznego. Psychoterapia może pomóc dotrzeć do źródła napięć i przywrócić równowagę w organizmie.
Miejscem, które oferuje kompleksową pomoc w tym zakresie, jest Poradnia Zdrowia Psychicznego w Warszawie – KuLepszemu. Zespół doświadczonych psychoterapeutów i psychiatrów pomaga pacjentom zrozumieć sygnały płynące z ciała i leczyć przyczyny, a nie tylko objawy zaburzeń nastroju czy lęku.
Pamiętaj: Twoje ciało często mówi to, czego usta nie potrafią wypowiedzieć. Uczucie ciągłego chłodu może być prośbą o zaopiekowanie się swoimi emocjami.





