Szybki chód jako alternatywa dla biegania

Nie każdy musi być wielbicielem biegania, jak i nie każdy ma możliwości, aby biegać. Część osób ma tak słabą kondycję, że nie dałoby rady przebiec nawet kilku metrów. Istnieje jeszcze ryzyko zbyt dużego obciążenia stawów, w przypadku, gdy mamy za sobą urazy, choroby lub sporą nadwagę.

Szybki marsz może dać nam tyle samo korzyści, co bieganie. Może być do niego dobrym wstępem lub godną alternatywą. Pod nazwą szybki chód kryje się po prostu szybkie, rytmiczne chodzenie.

W technice szybkiego chodzenia ważnych jest kilka zasad. Przede wszystkim stawia się stopę począwszy od pięty, co sprawia że przenosimy ciężar ciała na wyprostowanych nogach w kolanach. Dzięki takiej technice nie ma momentu, gdzie chociaż jedna ze stóp nie stałaby na podłożu. To właśnie różni szybkie chodzenie od biegu i daje poczucie komfortu stawom.

Podczas biegu stopy podrywane są z podłoża, natomiast podczas marszu, niejako przesuwają się po nawierzchni.
Jeśli myślimy o bieganiu, a warunki nam na to nie pozwalają, musimy przede wszystkim doprowadzić organizm do stanu, gdzie nie będziemy się szybko męczyć oraz waga będzie wystarczająco unormowana.

Warto dodać, że podczas śpiesznego chodzenia szybko spalamy kalorie i chudniemy, nie męcząc się przy tym, jak choćby na siłowni.

Trening szybkiego chodu można rozpocząć od 40 minutowego treningu, aby z czasem dojść do 60, czy nawet 120 minut. Tak długi spacer da nam same korzyści, a co najważniejsze w żaden sposób nie osłabi stawów, wręcz pobudzi organizm do pracy, lepszego samopoczucia.

News Reporter
Zdrowie

Dodaj komentarz